niedziela, 9 września 2007

Ptaszory i spółka...


Do niedawna było OK, ale mi się właśnie nastrój rozmymłał i rozsennił... Czas ucieka przez palce.. Świeczuszka gruszkowa się świeci.. Dziś chyba będzie krótki wpis..

W sumie wypadałoby sie wyspać, bo jutro wyjątkowo do pracy, a dziś siedziałam do 3 nad ranem z Ptaszorami ;)
Z seryjki jestem zadowolona, bo wyszła sympatyczniaście i kolorowo... choć zamiast ptaszków miały być potwory :)

Wogóle stwierdziłam, że jestem szalona - zapisałam się dziś na wymianę tematyczną ATC, nie wiadomo ilu kartkową (pewnie wieeelo ;) ), a projekty leżą i kwiczą błagalnie o skończenie.. Heh.. cóż na to poradzę? Uzależniłam się chyba ;) Nawet mam już pomysły na 2 kartki :)

Znikam do wanny otrzeźwieć, bo czuję się jak śnięta ryba ;)

6 komentarzy:

  1. hej Ty tam śnięta :)
    bardzo fajnie że się zapisałaś, właśnie doszły do mnie dziś wszystkie z poprzedniej. normalnie wzruszyłam się :)
    świetne te Ptaszorki
    ciesze się że jeden mój :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już mam nawet pomysły na kilka.. tylko trzeba będzie je zrealizować :) Ciekawe ile jeszcze trzeba będzie wymyśleć - bo zainteresowanie jest ogromne - i fajnie ;D

    A ja się cieszę, że Ci się moje ateciaki podobają i czekam z niecierpliwością na Twoje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. właściwie gupek ze mnie , szybciej byłoby wysłać mojego męża z nimi bo dziś wieczorem będzie w Szczecinie.
    Choć tak patrzę na avatarek i te ładne oczka i myślę że to mogłoby być ryzykowne :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Hihihi :)
    Taaak - już to widzę ;)

    Trzeba było się zabrać z nim, to byśmy gdzieś skoczyli razem na kawę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. coś Ty on jedzie na 5 dni, kto by mi dziecko do przedszkola prowadzał, zrobił projekty, i płakałby nad mgr?
    Nie da sie :(
    Ale kto wie może kiedys :)))

    OdpowiedzUsuń