środa, 5 września 2007

Sójka i kolczyki


Dziś powstały takie proste kolczyki, a to tylko dlatego, że wybierałam się dziś z domu jak przysłowiowa "sójka za morze" ;)
Zbierałam się do wyjścia i zebrać nie mogłam, a gdy już prawie byłam na wylocie, wpadła siostra z koralikami: " Zrobisz mi do nich kolczyki, żeby był komplet? Teraz? To w końcu zajmuje ci 5 minut" - i ogromnym błagającym uśmiechem na twarzy. I jak tu odmówić? :)

Później spotkanie z Izą i jej małym Mikusiem - do kawy były pyszne butter cookies :) - a następnie wizyta w dwóch ulubionych mych sklepach, których dawno nie odwiedzałam. Aj.. jakie piękne papiery, ile pędzelków, farb, ołówków.. Wyszłam z kilkoma ukochanymi kartkami papieru fakturowanego i pędzelkiem do akwarelek. Co jeszcze najważniejsze dziś - dokonałam fantastycznego odkrycia! Są do dostania - realnie, nie internetowo, w Polsce , w moim sklepiku plastycznym - pisaki z końcówką pędzelkową!!! Moje wymarzone, od zawsze upragnione :) Są genialne i w wielu kolorach..och..ach.. Powstrzymała mnie jedynie zawartość portfelika ( a właściwie jej brak :) )... Coś czuję. że przy kolejnej wizycie zaopatrzę się w przynajmniej 1 :)

Wczoraj nie tak do końca byłam pilną studentką i sprodukowałam kolejną małą pieczątkę :) Pokażę Wam, jak ostemplelkuję kolejne ATC, których projekt mam w główce. Kurczaki.. tworzenie karteczek jest bardziej uzależniająco-wciągające niż czekolada :)

Zmykam z powrotem do projektów, które czekają i czekają i czekają...
Dobrego wieczoru!

2 komentarze:

  1. wiem o jakie pędzelki chodzi, pamiętam jak zobaczyłam je na deviantarcie czy gdzieś tam, postanowiłam mieć komplet, od roku już je maja w wawie, ale 12zł za sztuke ograniczyło moje zapedy do odcieni szarości( jak na tą chwilę)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihi - ja też właśnie przymierzam się, by zacząć od uniwersalnych szarości :)

    OdpowiedzUsuń