wtorek, 30 października 2007

Morskie opowieści


No i dokończyłam dziś rano swojego pierwszego scrapa tzw. tradycyjnego. Zadanie polegało na tym, by wykorzystać tylko popularne i wszystkim dostępne materiały znalezione w domu. Wymyśliłam sobie zatem bazę z papieru ściernego. Super - teksturka śliczna :) Nie przewidziałam jednak, że klejenie czegokolwiek do niej to wcale nie takie proste zadanie. Na szczęście jakoś się udało :)
Na zdjęciu moja uśmiechnięta minka w wieku lat 4. Bardzo lubię tą fotografię :)

Popełniłam też kolejną serię ateciaków - znów wesołe domki. Jednak pojawił się nowy element - a mianowicie czarny kotek na niektórych z nich :) Dostępne na flickr.


Stories of the sea - that's my first real scrap I've finished today morning. The task was to create it using only that materials we could find in everybody's home :) I made it with black sand-paper, letters from the newspaper and pieces of very common white paper used in xerocopy. It wasn't easy to put the images on the sand-paper - they didn't want to glue to each other, but I finally won that battle ;)
There's me - 4 years oldon the photo. I really like it :)

I also made some new ATC's with Little Houses - but on some there's a new element - a little black cat :) Want to trade? Visit my flickr :).

3 komentarze:

  1. jaki ładny scrapek! ja też się przymierzam i przymierzam i boję się spróbować - ale w długi weekend może coś się uda popróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To działaj :)
    Ja się zmusiłam jakoś i nie żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mnie się, nie powiem , nie powiem
    a wiesz co powiem?
    Pasiak, Pasiak co z Ciebie wyrośnie- martwię się już od tygodnia
    ( to tak od czapy i nie na temat)

    OdpowiedzUsuń