niedziela, 25 listopada 2007

Gorący okres...


No i nastał dla mnie na prawdę trudny czas - masa rzeczy na głowie i wszystko na bardzo krótkie terminy. Heh.. Sztukowanie dosłownie wychodzi po nocach lub w biegu lub w przerwie na obiad (rysowanki nad talerzem ;) )
Ostatnio testuję nowy szkicownik i piórko - chyba się polubimy :) Udało też się machnąć kilka kartek, a dziś obkleić serwetką pokiereszowany wazonik-kubeczek na pędzle ( udaję, że dekupażuję ;) Serwetki to wredne stwory, które lubią się naciągać i zagniatać podczas klejenia.. :) )
No, zmykam wtulić się w kołderkę, bo rano znów czeka mnie siedzenie przy projekcie...
Kolorowych snów Wam życzę! :)


So, here there is a hot time. Many things to be done but I have so little time for that... Almost have no spare moment to craft - just find it while eating dinner or just before going to sleep ;) I bought a new sketchbook and pen - I think we'll be friends for a long time :)
Ok - I'm going to my projects by now. Have a great time!

7 komentarzy:

  1. Czyli że nie tylko ja tak nie dosypiam - pocieszające ;) Co do serwetek - niestety , taka ich natura, że wredne są i sie zaginają - dzisiaj wypróbuję patent z żelazkiem, zobaczymy co ro da;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ha, to ponoć wyższa szkoła jazdy dla wtajemniczonych - jak wypróbuję to dokładnie opisze, ale jakby co - w skrócie to tak, że kładzie sie klej i czeka az wyschnie, potem na to serwetkę, potem papier do pieczenia i prasujemy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uoo.. nieźle :) Tylko na wazoniku chyba by nie wyszło ;P
    W każdym razie będę czekać na efekty Twoich żelazkowych zmagań - ja tymczasem postaram się opanować tradycyjne metody klejenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. swoetne szkicunki/rysunki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. swoetne szkicunki/rysunki :D

    OdpowiedzUsuń