sobota, 10 listopada 2007

Mała przerwa na wpis..


Jestem, jestem, żyję i mam się całkiem nieźle.
Craftowo też działam, tyle że w ukryciu - bo to prezencikowe rzeczy, które dopiero w grudniu mogą ujrzeć światło dzienne ;)
Udało mi się już zrobić 2 niespodzianki na wymianę forumową. Zapakowane w pasiakowy papier spokojnie czekają na półce na wysłanie. Zrobiłam się jednak z tym pakowaniem - bo nie zapamiętałam w której paczuszce co jest i musiałam jedną rozpakować :) - a wszystko dlatego ,że zawartość w środku zrobiona jest pod konkretne osoby :)
Teraz jeszcze zapałkowe pudełko muszę wypełnić czymś dla Mariko :)

Mam też całe 7 kartek świątecznych ;) Jedna z nich poleciała dziś daleko, daleko. Mam nadzieję, że przed świętami dojdzie.

Poza tym zapaliło mi się na uczelni małe światełko. Mam nadzieję, że nie zgaśnie, a ja wykorzystam czas jego świecenia. Jak dobrze pójdzie, to Nowy Rok będzie naprawdę nowy :)
Aaa.. no i odezwała się nasza fuchowa inwestorka (a myśleliśmy, że nigdy to nie nastąpi - kontakt się urwał, telefony nie były odbierane, a projekt poleciał..). Niespodziewanie pojawiła się w biurze z butelkami wina i zaległą kasiorą ;) Część uszczknęłam na małe nitowo-ćwiekowe zakupki, a reszta czeka na pomysły świąteczne dla rodziny :)

Ogólnie jakiś taki pozytywny wiaterek zawiał.
Za oknem dni mroźne, ale bardzo słoneczne :)


I'm still alive - making some craft "behind the scene" :) Can't show it till December because they're presents for my forum friends :)
I made some Christmas cards too - but they're also gifts for my friends :) I mailed one today and hope it will be received before Christmas :)
In shortcut - everything is going to be good - a positive wind is blowing :)
Maybe the New Year would be a really something new in my life - hope the situation with my studies will change on December :)
Sun is shining and making me smile :)

8 komentarzy:

  1. ciekawe, co się kryje w środku ;))))
    ja jeszcze jestem w trakcie przygotowywania upominków.

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe faktycznie jak śliwka w kompot tymi pakunkami :)
    ciesze się że optymizm Cię znów na wiedzil, u mnie pod tym względem różnie, ale daję radę:)
    ach zazdroszczę tych craftowych zakupów!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. witam:)
    jaki ładny pasiasty papier:) i ja wiem do koo poleca te grudniowe upominki bo o ile sie nie myle to mikołajkowe :)

    a teraz lece poczytac reszte wpisów na blogu:)
    no i oczywiscie dodan tego bloga zaraz do moich zagladaniowych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ te paczuszki ślicznie wyglądają!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chwilko - kryje się niespodziewanka ;)

    Lavandulko! Mam nadzieję, że zaświeci Ci szybko Twoje wewnętrzne słoneczko :*

    Yoasiu - witaj w moich skromnych progach! A to niespodzianka :)
    Tak, tak - to te mikołajkowe ;)

    Dziękuję Qleczko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pieeeeekny ten papier pasiasty, takie fajne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dostalam wlasnie jedna pasiasta paczuszke :)
    Inforomuje, ze dotarla calo i zdrowo ;)Chyba ;P

    Dziekuje bardzo :)

    Tylko jak ja mam teraz wytrzymac do 6 grudnia??

    OdpowiedzUsuń
  8. Och! No to sie cieszę niesamowicie :D
    Może daj mężowi, żeby schował - jak Yoasiowy - gdzieś daleko? ;)

    OdpowiedzUsuń