sobota, 3 listopada 2007

Weekend na chorobowym


No i mnie dopadło. Cała rodzina przechorowała - myślałam, że mnie szczęśliwie ominęło.. a tu znienacka - buch!
Wyglądam jak sto nieszczęść razem wziętych, czuje się jak pęknięty balonik, a stos chusteczek higienicznych stale się powiększa.. Uch..

Jednak mimo wszystko coś tam potworzyłam w międzyczasie. Na szybko robiony był plakat dla kolegi na imprezę (bo nagle im osoba od grafiki zniknęła) - do zerknęcia tu, udekorowałam pudełko od zapałek na wymianę mikołajkową (zdjęć nie pokazuję, bo jeszcze mi tu ktoś wypatrzy ;) ) i jeszcze machnięty został obrazek w formie ateciaka ze złotowlosą panią (zdjęć brak - będą, jak słonko zaświeci).

Dziś też na skrapowym forum rozlosowane zostały osoby, które przypadną mi w mikołajkowych prezencikach. Już zaczynam obmyślać, co też im podarować. Pomysłów mam już kilka - teraz trzeba tylko wybrać najlepsze i zacząć działać ;)


And I'm sick. Thought that it won't catch me, but it finally did - after all my family got flu and is feeling good by now.
On the contrary I feel like a little baloon without the air...

Neverthanless I made something :)
My friend organizes a party and needs a poster. His graphic disappeared and he asked me to do one. Having little time I made something like this.
I also decorated a matchbox I'll swap on 6th December. That is a day of St. Nicolas we celebrate by giving little presents to each other. Ist's like pre-Christmas ;) And I also made a little picture but have no photo of it yet ;).

And because of that St. Nicolas occasion I have 2 more people to make happy with my presents that have been chosen for me on a scrap forum I belong to. Now I have to think over all my ideas and make something special for them :)

6 komentarzy:

  1. latarnia_morska4 listopada 2007 02:04

    Hej nocny Pasiaczku, dużo zdrowia Ci życzę... mam nadzieję, że choróbsko szybko minie i znowu będziesz tryskać radością! :) Gorące przytulaki z cytrynką i miodem posyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymaj się, Kochana i zdrowiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Kochane :*
    Faszeruję się medykamentami i lipowymi herbatkami z miodem i cytryną i widzę lekką poprawę ;)
    Nie dam się tak łatwo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny rysunek:)) Choc choroby nei zazdroszczę i zycze zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia zycze! Piekny (auto?)portret!

    OdpowiedzUsuń