piątek, 11 stycznia 2008

Żeby nie było..

... że się obijam ( choć craftowo to praktycznie tak ;) ), wrzucam dziś żabkę, która powstała po przeczytaniu Natkowego wierszyka :)
Natka genialnie składa słowa w cudowne historyjki, które wyczarowują uśmiech na twarzy :)


I painted an illustration for Natka's poems. She writes wonderful histories that bring smile not only on childrens' faces :)

6 komentarzy:

  1. Swietna ta zabka Pasiaku.

    Otwarlam moje akwarelki by pomalowac nimi cos dla kogos ;) Nie sa plynne, to takie kosteczki, jak twoje, jedyne co mi sie rzucilo w oczy to ich powierzchnia jest gladka i blyszczaca, a nie taka jak akwarelek szkolnych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hyhy, świetna żaba słodkousta! ;)
    No i te wielkie oczy z zalotnymi rzęsami ;)
    A ja wybieram zielony i fioletowy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo dzięki za wieści akwarelkowe Marysiu :* Te moje też się błyszczały, aż nie pociapałam ich pędzelkiem z wodą i troszkę zmatowiały (ale na kartce nadal dają intensywny kolor). Jak mi się wykończą (nie wiem kiedy ;) ), to sobie chyba je sprawię, bo są większe :)

    Dziękuję Nowalinko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sympatyczna żabina :)

    OdpowiedzUsuń
  5. podobają mi się bardzo wierszyki , fajną żeście spółkę stworzyły :) i oryginalna pierwszy raz widzę blogowe wierszyki z ilustracjami :) fajna sprawa!

    OdpowiedzUsuń