piątek, 25 stycznia 2008

Przedślubnie...


Ostatnio nie wiem, kiedy mi dni mijają. W pracy przesiaduję do późnych godzin nocno - porannych, bo akurat na następne dni są spotkania z inwestorami. Wracam do domu i padam na poduszkę. Wstaję, nie wiem gdzie jestem.. Normalnie urwanie głowy...

Udało mi się w końcu wczoraj wpisać do wędrującego albumu Kasi, a dziś muszę (bo jutro trzeba przekazać dalej) wypełnić kawowy album Tores. Dobrze, że mam jakiś zarys koncepcji w głowie ;) LaMartowa laleczka Dotee czeka na wysyłkę.. Boję się, że o czymś zapomnę.

Dziś jednak na tapecie wesoły obrazek ślubny, który ma się znaleźć na zaproszeniach mojego Przyjaciela. Stwierdził, że będzie idealnie pasować do treści - niestety tą poznam, jak otrzymam własne zaproszenie ;)

OK - znikam, bo robię porządek w pokoju - obecnie ledwo znajduję wolne miejce do poruszania się - a przed totalnym zmierzchem chciałabym skończyć ;)


Lately I'm running through my life - spending hours in the office and having problem with knowing which day is today...
Somehow I managed to make an entry to one of round-robin journal and have to make another one in the second journal today.. Hopefully I almost know what to do :)

Today I also made a picture for my Friend that will be on the wedding invitations. He told me that it is wonderfully matched with the text which I will be able to know when I get my card :)

Ok - now I'm going to end my cleaning-room-process before it gets too dark here ;)

6 komentarzy:

  1. Łojojoj! Aż się zaśmiałam, jaki cudny rysuneczek Kingo!
    Hyhy, mężowi tez się podobał...
    i znowu wyraz twarzy postaci mówi sam za siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna ilustracja!!!!!i jak wiele mówi o instytucji małżeństwa :))))
    choć ja tam na swoje oczywiście nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hihi :) Mam nadzieję, że starzejącym się ciotkom Młodych też się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. rysuneczek świetny,aż się chce jeszcze raz przed ołtarz hahahaha :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obstawiam "Ten pan i ta pani są na siebie skazani"
    ;)

    OdpowiedzUsuń