wtorek, 19 lutego 2008

Potwory filcowe


No to mnie wzięło na szycie :)
Produkując Dotee dla Marty, zaopatrzyłam się w kolorowy filc - nie wiedząc, co z nim pocznę w przyszłości :)
Ostatnio powstał potwór zielony, a wczoraj fioletowy.
Będzie ich jeszcze więcej, bo robienie ich sprawia mi niesamowitą frajdę :)

Słonecznie pozdrawiam! :)


So I begun to sew :)
As I was making Dotee for Marta, I bought some colorful felt I didn't know what to do with it in the future. Now I'm using it to make my little monsters :)
Lately the green one and yesterday the violet one appeared in my hands :) And there will be more of them soon :)

Have a great day!

17 komentarzy:

  1. nie no one są czaderskie hahaha
    takie "metoda na głoda " :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwory czadowe!!!!!!!
    Do kluczyków taki kochane, może dzieki nim bedzie klucze łatwiej w torbie znależć heheheheheh Reaelacja!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. O mamusiu....

    padłam o_O

    Pasiaku.. one są po prostu... no ludzieee teraz nie zasnę!!! kocham takie krzywulcowniki... Zawsze mi się podobały takie "krzywe" zabawki.

    Przeurocze! Czekam na więcej :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami tak mam, że zakochuję się od pierwszego wejrzenia. Ustawiam się w kolejce do nich. Boskie są !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej jakie cudniaste! Przeurocze i bombowe! Ty to masz pomysły :) A byłaby jakaś szansa na przygarnięcie jakiegoś? :D Bo one się tak patrzą na mnie uroczo ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba się zakochałam w tych laleczkach-sobie też taką wydziergam choć talentu nie mam do szycia, ale muszę taką mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha! No oczywiście fioletowa z zielonym serduchem - cud, miód! :)

    No fajne są i te ich ogromne oczy... 8')

    OdpowiedzUsuń
  8. Zielony...zielona... ajj... piękne potworki :D Mam fazę ostatnio na TAKI zielony ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. hahaha rewelacyjne sa , super koślawce z wielkimi filcowymi oczami..coś jak hatifnatowie po mutacji.. kocham je od pierwszego wejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki, dzięki :)
    Co do potworów to mam pewien niecny plan.. ale wszystko wyjdzie w tzw. 'praniu' ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajoskie... też takie lubię.. ostatnio siorze takiego zezowatego zmajstrowałam, a co.. wiesz jak się ucieszyła?
    pozdrawiam sennie goga ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne stwory, wyglądają na oswojone... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. cudne są!!! i te wyłupiaste oczyska!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo milutkie stworki :)
    Co do filcu - jeśli mnie odwiedzisz w tym tygodniu, to mogę się podzielić, bo posiadam spory zapas, a właściwie nie używam... Albo pokażesz mi, jak uszyć stworka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyle talentów :) Moja droga ;)
    Rewelaja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tralala!
    A ten fioletowy od dzisiaj jest u mnie! :)
    I jest ładniejszy niż na zdjęciu ;)
    I jest mięciutki :)
    I ma przepiękne oczy :)
    I śliczne serducho zielone :)
    I JEST CAŁY MÓJ!

    DZIĘKUJĘ :* KINGO!

    OdpowiedzUsuń