piątek, 17 kwietnia 2009

ATC raz jeszcze...


.. i po raz kolejny pociapane farbami ;) I znów motyw wydobyty na wierzch dzięki embossingowi (ptaszek).
Ostatnio znajduję czas na takie małe "akty tffórcze", które i tak nie powinny mieć teraz miejsca.. No, cóż - to jest silniejsze ode mnie ;)
Ateciak frunie sobie właśnie do Szkocji - mam nadzieję, że dotrze tam niedługo szczęśliwie :)

ATC once again - and acrylic paints & embossing again ;)
Recently I find some time for this kind of small 'acts of creativity' only but they make me fell great ;)
The card is on it's way to Scotland now - hope it will be safe there soon.

10 komentarzy:

  1. Kolejny piękny ateciak w Twoim mistrzowskim wykonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze, przegapiłam te motylowe (nie wiem jak :) a są super, te ciapanie farbą wychodzi Ci bosko Pasiaku :) ptaszkowy równie fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny ateciak! Chyba pojda w ruch moje farbki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ...ja też przegapiłam te motylowe ale to nic... mogę przecież teraz napisać, że świetne! I ten ptaszkowy... cudny! Baw się Pasiaczku, baw bo śliczne rzeczy Ci wychodzą:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne ATC ,a te z motylkami ,no miodzio :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. to daleka droga przed ateciakiem :) a sam on - jak to u Ciebie - do zachwycania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny! Tak jak i poprzednie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach te warstwy kolorów, świetnie wyszło, wszystko pieknie sie przenika :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne te Twoje ATCiaki, ptaszkowe bardzo w moim guście:) Byłam pewna, że wstawiłam już tu swój komentarz, ale coś go chyba pożarło;)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń