czwartek, 10 września 2009

Eksperyment kuchenny


Nie mam ostatnio kiedy usiąść do papierów i stworzyć czegoś ze skrapowych materiałów, dlatego odbijam to sobie w kuchni, eksperymentując z różnymi rzeczami.
Dziś stworzyłam gruszki w cieście o dość ciekawym smaku, a to z uwagi na dodatek sera pleśniowego i orzechów :) Przekąska łatwa i szybka, a do wykonania owej potrzebujemy:

- gruszki
- ser pleśniowy typu rokpol, lazur itp (z niebieską pleśnią)
- orzechy włoskie
- ciasto francuskie

1. Gruszki obieramy, przekrawamy na pól i wydrążamy środki.
2. Ser pleśniowy mieszamy dokładnie z posiekanymi orzechami.
3. Masę serową wkładamy do gruszek w miejsce wydrążonych środków.
4. Nafaszerowaną gruszkę kładziemy na płacie ciasta francuskiego, przykrywając całość drugim płatem, lekko naciętym w paseczki; płaty ciasta sklejamy ze sobą.
5. Wkładamy do nagrzanego piekarnika (200st C)na ok. 15 minut i .. voila! mamy ciekawą przekąskę lub przystawkę :)


Today I made a little experiment in the kitchen and made pears in french dough.
All you need is:

- pears
-
blue cheese (Roquefort, Gorgonzola .etc)
- walnuts
- french dough

1. Pell off the pears, cut in halves and take out the middles.
2. Combine together chopped walnuts and cheese.
3. Put the cheese into the holes in pears.
4. Put the pears onto the french dough and put another piece of dought on the pears.
5. Bake about 15 minutes in 200 C.

Aaa.. i chciałabym serdecznie podziękować za wszelkie wyróżnienia i nagrody, jakimi ostatnio zostałam wirtualnie obdarowana! Jak tylko będę miała do tego głowę, to skrobnę osobną notkę..albo coś.. ;)


Jak już jesteśmy w temacie kuchennym, to może trochę słodkości?
Zaczarowane szydełko i tomik poezji, rok bloga Gatto Pazzo oraz owijance Porannej :)

16 komentarzy:

  1. Mniam! Mniam! Mniam!! :)) Wszystkie składniki bardzo lubiane, więc może i ja się pokuszę :). Aj, narobiłaś smaku... :))
    Pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  2. ojejku, a ja właśnie postanowiłam przejść na dietę...

    OdpowiedzUsuń
  3. No zaskoczyl mnie ten przepis. W pazdzierniku dojrzeja moje gruchy, to sprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie!! Następna co męczy pysznymi przepisami! Już Beata-Zielonooka się poznęcała dzisiaj nade mną, podając mi przepis na lasagne, później na naleśniki z warzywami itd ,a ja nadal bez obiadu ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. O Jesooooooo już jadę!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten zestaw smakowy uwielbiam! A jak jeszcze do takiego goracego rogalika doda się zimne pacnięcie żurawin (kąąąfitury), to też będzie smakować!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie no....smaku mi narobiłaś :)))

    Możesz mi wysłać wirtualnie kawałeczek - chętnie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. o mamo ale smaczki urządzasz no no

    OdpowiedzUsuń
  9. mniam
    wlasnie teraz panuje u mnie epoka ciasta francuskiego bowiem odnalezlismy w lidlu owy produkt po cenie niecalych 3 zl ( waga standardowa, jakosc swietna! poprostu krotki termin waznosci...)
    ten produkt jest absolutnie genialnym wynalazkiem! ostatnio poszly cukinie i ricotta na to mmmmm...
    no!oczywiscie nie bylabym soba gdybym nie napisala ze tez ma to swinstwo mega tryliard kalorii ale co tam ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. jezu, ale mi smaka zrobiłaś!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. wyglądają baaaardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mmmmm...wyglądają wyśmienicie - domyślam się, że smakują równie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ się obśliniłam! Cudnie wyglądają te gruszeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o mniammmmmmmm!!!! jadłam ostatnio na śniadanko podobny zestaw smakowy, tyle że w formie sałatki. Twój pomysł zdecydowanie do wypróbowania!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pieknie wyglada, dobrze, ze srodka nie pokazalas bo bym chyba rowerem do Sligo (ok. 30 km) jechala po skladniki!

    OdpowiedzUsuń