
Rozpoczęłam sobie nowy projekt. Co z niego wyniknie - nikt chyba tak naprawdę do końca nie wie ;) Dokumentować moje działania niszczycielskie będę na osobnym blogu. Prawdopodobnie ta dokumentacja dokonywać się będzie raz w tygodniu, w weekend, bo na co dzień nigdy nie mam przy sobie aparatu, gdy jeszcze za oknem jest jasno ;)
Skąd ten pomysł? Wziął się z dość mocnej inspiracji projektem pani Keri Smith - "Wreck this Journal". Szczegółów można szukać na stronie poświęconej książko-zeszytowi przeznaczonemu do twórczego (lub nie ;) ) zniszczenia.
I began a new project that I don't really know how will end up. It is inspired by Keri Smith and her "Wreck this Journal" experiment. To document my actions with wrecking a notebook I decided to make another blog. As I have no time to take photos at week days I probably will be posting there on weekends :) You're welcome to come and see and even join the project :)










15 komentarze:
Ciekawy pomysl i co z niego wyniknie:) juz czekam na notki. A jak masz ochote to wez udzial w mojej zabawie z okazji 100 posta. Zapraszam!:)
je jee nie wiem jeszcze o co chodzi, ale mam ten sam zeszyt do sniszczenia/ozdobienia nenenene
Idę zobaczę coś Ty tam wypaskowała.....
:*
aleś mnie zaciekawiła!
popędziłam zobaczyć i na zniszcztenzeszyt.blogspot.com i na stronę Wreck this journal i zahipnotyzowało mnie!
chyba, dzięki Tobie, odkryłam to, czego szukałam i za to Ci bardzo dziękuję!
i życzę powodzenia.
i kciuki trzymam.
i odwiedzać będę! :)
XOXOXO.
Przyznam, że nic nie rozumiem :)
brzmi ciekawie, ciekawie :)
Chodź podyskutować.
tak!! można się wyżyć :D
Ciekawy pomysł :D
U mnie na biurku leżą 3 identyko zeszyty .. harmony :D
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam,ale bardzo to intrygujące. Można przy okazji wpaść na jakąś ciekawą technikę, a nosząc go w różne miejsca też może się coś ciekawego urodzić, no bo na bieżąco notując to żadna inspiracja nie ma szans uciec w niepamięć :)
Ooooo reeety O_o
Pasiaku.. ogłaszam, że mnie natchłaś!
o dżyzas... :**:*
dzięksss :*
Bardzo intrygujące :). Dawno mnie nikt swoim pomysłem aż tak bardzo nie zaintrygował ;). Z chęcią będę obserwowała, a póki co zapraszam do siebie po wyróżnienie :)
ciekawie wyglądam, chociaż podobnie jak tores, nie wszystko zakumałam ;)
ekhm, znaczy się nie ja wyglądam, tylko POMYSŁ wyglądA :)))
Witam. Ciekawy pomysł :D
Uwielbiam Twojego bloga :) Twoje rysunki. Ten pomysł z zeszytem po prostu mnie powalił na kolana :) Jak będę miała chwilę czasu, to też coś takiego zrobię - może sama, może z przyjacielem. Wygląda super. Jeszcze lepiej się go pewnie robi ;) Pozdrawiam.
Na razie jestem zaciekawiona i chętna do wypróbowania. Gdybyś tylko bardziej opisała o co chodzi, bo jam po obcym języku nie bardzo.
Prześlij komentarz