wtorek, 4 stycznia 2011

Kwiaty w zimie



Z zeszłorocznych działań zostały mi do pokazania resztki kwiatków organzowych (tak, i ja w końcu je sprodukowałam ;) ). Były jeszcze takie magiczno zielono-turkusowe, ale one rozeszły się mi jako pierwsze. Materiału trochę zostało, więc możliwe, że kiedyś się pojawią ;)
Bardzo przyjemna jest z nimi praca, a efekt zawsze uroczy. Nawet sama (nawet, bo broszek zazwyczaj nie noszę ;) ) przypięłam sobie takiego kwiatolca do swetra i paradowałam z nim w Wigilię.

From the last year crafts I have also some flower brooches. They are easy and fun to make and the final result is always charming. I even made one just for myself (it's not usual as I don't wear brooches acctually ;) ) and wear it on the Christmas Eve ;)

12 komentarzy:

  1. jakie ladne kolory! a ta fioletpwa jak sie mieni:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak one delikatnie i pięknie wyglądają! Świetna robota.

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne są, ja nie mam cierpliwości

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne i jakie energetyczne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kwiaty. Zwłaszcza bordowy i fioletowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pasiaku wszystkiego twórczego w nowym rokuuu!!! :*:*
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  7. a moze mały kursik jak sie robi takie piekne kwiatki?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dołączam prośbę do Anetki, nigdzie nie spotkałam takiego kursiku, a kwiatki jak marzenie, po prostu sama zwiewność,lekkość i kobiecość. Bardzo chętnie bym zrobiła. Serdecznie pozdrawiam hel.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurs na organzowe kwiatki autorstwa latarni morskiej na blogu House of Art: http://houseofart.blogspot.com/2008/08/kwiatki-z-organzy-organza-flowers.html

    OdpowiedzUsuń