wtorek, 24 kwietnia 2012

Szelest

Lubię szeleszczące, jesienne liście i szelest kartek. Lubię ten dźwięk... i dźwięk słowa "szelest". Wybrałam je zatem, by zobrazować w żurnalu Czekoczyny. Chciałam, żeby kartki szeleściły przy otwieraniu, dlatego wybrałam 'dźwięczne' papiery i warstwy odstających elementów. Po wędrującym albumie Agnieszki-Anny ciągle trzymała się mnie jeszcze biel i wyszło tak, jak na załączonym zdjęciu :)

I like autumn's rustling leaves and the sound of the paper in books while I read them.. And I like the sound of Polish "rustle" (szelest) word - that's why I've chosen it to the Czekoczyna's round robin album. Here's how it looks like :)


A przy okazji zapraszam Was dziś ( i nie tylko dziś :) ) na blog Kasi, gdzie rozmawiałyśmy sobie o rysowaniu :)
And by the way - I invite you to check Kasia's blog where we were talking about drawing :)

11 komentarzy:

  1. o jacież pierdzielę, powala na kolana, no i szczekę z podłogi też zbierałam

    OdpowiedzUsuń
  2. och jakie niesamowite treściwe i wypasione - biel może zdziałać CUDA, ale już biel w Twoim szeleszczeniu... Nooooo ja jak Qrcza-k :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zanim przeczytałam opis, już słyszałam szelest. Extra!

    OdpowiedzUsuń