niedziela, 6 maja 2012

O kocie po raz kolejny...

... czyli historyjka o piłeczce ;) (po kliknięciu większy obrazek)

A story about the ball ;) (click to enlarge)


22 komentarze:

  1. Nie ma jak posiadanie inspirującego zwierzaka w domu :)
    Czekam z wielką niecierpliwością na kolejne hostoryjki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jutro już go oddajemy spowrotem...
      ... ale może coś jeszcze o Linuxie (tak, tak ma na imię ;) ) powstanie kiedyś :)

      Usuń
  2. Może czas na własnego Pana Kota, Linux, piękne imię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiamy się nad tym od jakiegoś czasu :)

      Usuń
    2. Masz wiele możliwości, jest nad czym, rasowy czy europejczyk, dorosły czy maluszek, długo włosy a może bezwłosy sfinks. Musisz pamiętać że każdy ma inny charakter i temperament. Jeśli kot dorosły to MCO, Norweskie i Ragdoll dobrze się przystosowują do zmian jednak to nie będzie taka więź jak z maluchem. Europejskie dorosłe to loteria, mogą się bardzo przywiązać a mogą do końca pozostać lekko dzikie, jeśli chodzi o dorosłe. Biorąc malucha trzeba sprawdzić miejsce, rasowe tylko z rodowodowe bo to daje gwarancje zdrowia...

      Usuń
  3. Uwielbiam Cię za te kocie komiksy :*.
    Ach te zabawy z piłeczką ;P.
    Musicie go częściej wypożyczać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zagości u nas jeszcze nie raz :)

      Usuń
  4. Super te historyjki, masz bardzo fajne kapcie na tym komiksie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A kapcie w rzeczywistości są nieco podobne ;)

      Usuń
  5. hehe świetnie przelane na komiks :)))
    chętnie pooglądałabym więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze kiedyś nas kot odwiedzi, to coś powstanie :)

      Usuń
  6. Hahaha!!! samo życie :) skądś to znam, tylko u mnie zamiast kota jest córcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :) To musi być czasem zabawnie :)

      Usuń
  7. ciekawe jak będzie wyglądał komiks i zycie bez KOTA ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryś, chyba trochę mniej ciekawie ;) Kot dostarczał nam masę rozrywki ;)

      Usuń
    2. A zobacz jak ciekawie ;))))))))
      Wiem, miałam koty, nawet mi się kicia okociła, bo jakoś zawsze się przy mnie zwierzątka rozrastają, ale teraz mam psa i ubawu z nim nie mniej, po pachy! :))))

      Usuń
  8. ahaha ale sie usmialam :D powinnas czesciej takie komiksy robic;p swietne sa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Może kiedyś mnie jeszcze na coś wena najdzie... lub pojawi się znów kot do popilnowania ;)

      Usuń
  9. Cała prawda :) Ja właśnie będę domawiała piłeczki, bo one się dziwnie dematerializują. Ps. A wyobraź sobie, jak to jest z dwoma kotami. Ps. ten drugi upodobał sobie u nas takie drewniane patyczki kuchenne.

    OdpowiedzUsuń