niedziela, 17 czerwca 2012

Pierwszy chlebek :)

Pracy u mnie co niemiara i żyję w niedoczasie ostatnio... Żeby się odstresować, stwierdziłam, że upiekę chlebek. Ta myśl kiełkowała w mojej głowie już od dłuższego czasu, a od tygodnia zbierałam wszelkie potrzebne elementy (bądź ich zamienniki ;) ) do zrealizowania pomysłu :)
Skorzystałam z przepisu na bazowy chleb mieszany z tej strony, gdzie znalazłam wiele cennych rad, jak za to pieczenie się zabrać od przysłowiowego zera.
Tak też wczoraj od rana piekłam chleb, starając się cierpliwie czekać na kolejne etapy jego wyrastania. Nie myślałam, że cały proces może być tak emocjonujący! :)

A tak wygląda mój pierwszy bochenek (albo to, co udało się uratować do zdjęcia przed pożarciem, bo wyszedł pyszny :) ):



Here is my very first loaf of bread I baked yesterday. I'm proud of myself  because it's so nice and yummy :)

14 komentarzy:

  1. A wiesz, mi też od dłuższego już czasu (hehe) chodzi po głowie pieczenie chleba, Twój wygląda rewelacyjnie i wierzę, że był pyszny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To do dzieła! :) Pieczenie chleba daje niesamowicie dużo radości :)

      Usuń
  2. Nie dziwię się jeśli chodzi o wypiek chlebka, bo ja swój pierwszy dzisiaj piekłam na zakwasie, ale z innego przepisu i ze słonecznikiem, też wyszedł pycha:) Mnie to odstresowało troszkę:)i przy okazji wpadła mi do głowy wizja pewnej kartki hi hi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, mi się udało podczas pieczenia rozwiązać jeden problem z projektem. Pieczenie chleba widać wpływa na naszą kreatywność ;)
      Smacznego! :)

      Usuń
  3. Oj dawno nie piekłam chleba :) Chyba się skuszę i ramach odstresowywania zamknę się w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! :) Odstresowywacz idealny :)

      Usuń
  4. Pasiaczku gratuluję pierwszego chlebka! Wygląda (i smakuje pewnie też) pysznie :) I uważaj - to wciąga - my już od roku nie widzieliśmy w domu kupnego pieczywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, właśnie obmyślam, jaki będzie kolejny, bo ten zniknął raz-dwa :)

      Usuń
  5. Wygląda bardzo profesjonalnie, jak kupny :)
    Piękny i pasiasty...no i smakowicie wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!!! pewnie nie trzeba było do niego żadnych dodatków,tylko pyszne masełko i można pałaszować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie wygląda rewelacyjnie! :D
    Czasem właśnie trzeba czym innym myśli zająć (i ręce) żeby wrócić do działania ze zdwojoną siłą :*

    Może i ja się kiedyś odważę i upiekę chleb (taaa...jasne :p )

    OdpowiedzUsuń