sobota, 22 września 2012

Malowane piórko...


Takie piórko mi się dziś wieczorem zmalowało nie wiedzieć czemu. Wyskoczyło tak po prostu na kartkę :)
Piórka to takie niesamowite pamiątki po ptakach, znajdywane w parku na spacerze... Aż chce się wzbić w niebo i samemu polecieć gdzieś tam, między chmurami...

I've just painted the feather this evening. Don't know why - just because :) Feathers are to me a magical souvenir from the birds, found in the park while walking... When I pick one I just want to fly up to the sky...

5 komentarzy:

  1. tak po prostu?? właściwie zdziwienie jest nie na miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym to samo powiedzieć o Twoich papierowych dziełach - tworzysz je z taką lekkością :)

      Usuń