środa, 28 sierpnia 2013

Qrczakowa Śliwka, czyli...

... mój pierwszy prawdziwy scrap30x30cm. W teorii drugi, bo najpierwsiejszy był zrobiony hen, hen dawno temu na papierze ściernym i wycinków z gazet (jak odnajdę, to może Wam pokażę ;) ), na samym początku mej drogi z papierowymi formami uwieczniania chwil. Ten jest jednak pierwszy taki "profesjonalny" :)

Here it is - my first full 12x12inch LO :)



I detal pokazujący "warstwowości" ;)
And a detail to show the layers :)



16 komentarzy:

  1. No no!!! Fajowy! Najważniejsze, to zrobić ten pierwszy! a Później z górki już idzie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Lenka :) Jak nadarzy się kolejna okazja i jakieś zdjęcie wpadnie mi w łapki, to już nie będę się tak strasznie bać tego formatu ;)

      Usuń
  2. szalenie mi się podoba ta kompozycja kwiatkowo-ptaszkowo-domkowa :) scrap super a maleństwo na zdjęciu mmmm moja dopiero taka była a tu za tydzień pół roku kończy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :)
      A uciekający czas chyba najwyraźniej widać po rosnących dzieciach... Człowiek ani się obejrzy, a tu z maluszka zmieniają się w całkiem duże krasnoludki :)

      Usuń
  3. Trochę odleżał, zanim go pokazałaś :) Piekny jest jednak cały czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajęło mi to jakieś... 2 miesiące? ;)
      Dzięki Toresie :)

      Usuń
  4. Przeuroczy scrap. Po prostu cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo profesjonalny! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny, delikatny, przejrzysty. Bardzo mi sie podoba:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny ten scrap, fajna ta Śliwka.
    Gdybyś jeszcze pragnęła zmajstrować scrapa, to nie wstydź się - chętnie podrzucę Ci jakąś fotkę ;)
    Uściski ogromne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to ja bardzo chętnie :)
      Uściski!

      Usuń